poniedziałek, 7 listopada 2016

Technika tsumami zaiku - czyli słów kilka o podstawach

W gruncie rzeczy technika tsumami zaiku jest bardzo prosta - płatki składa się z kwadratowych kawałków jedwabiu i istnieją tylko dwa podstawowe typy płatków. Maru-tsumami (maru - okrągły) to płatek zaokrąglony, zaś ken-tsumami  (ken - miecz) to płatek ostry, kształtem przypominający trójkąt.

Chryzantema, czyli kiku, składa się z płatków ken tsumami
Klasycznym przykładem na użycie maru-tsumami to śliwa, zaś ken-tsumami - chryzantema. Ale kwiaty, choć klasyczne i typowe dla tej techniki, są jedynie ułamkiem możliwości. Łącząc technikę tsumami zaiku z innymi można osiągnąć niemal nieskończone możliwości.
Ume, śliwa, to przykład płatków okrągłych czyli maru tsumami

Oryginalna technika uznaje jedwab habotai (w Polsce znany jako podszewka jedwabna) jako podstawowy materiał do wykonywania ozdób, ale tendencja ta naturalnie ewoluowała w kierunku użycia wszelkiego rodzaju materiałów jedwabnych. Rinzu (rodzaj jednokolorowego żakardu), chirimen (krepa o dużych, wyraźnych zmarszczkach) czy tsumugi (rodzaj jedwabiu zbliżonego do znanego w Polsce jedwabiu shantung, nieregularnego i produkowanego z kokonów z których wykluły się już larwy jedwabników)  są obecnie modnymi i lubianymi tkaninami do wyrobu kanzashi, choć cienki i zwiewny habotai pozostaje najczęściej wykorzystywanym typem jedwabiu w przypadku kanzashi noszonych przez maiko.

Innym tradycyjnym elementem techniki jest klej ryżowy. Klej ten jest wykorzystywany w wielu technikach rękodzielniczych w Japonii, jest nietoksyczny, lepki i gęsty, schnie bardzo długo i idealnie nadaje się do  układania w nim płatków, które następnie można swobodnie formować i przenosić  na bazy.

Klej ryżowy marki Yamato
http://www.japanesepaperplace.com/


Sam proces nie jest skomplikowany, ale wymaga wprawy. Płatki składa się na pęsecie, by nie zanieczyścić materiału oraz - przede wszystkim - dlatego, iż pęseta daje więcej kontroli nad kształtem elementu oraz umożliwia pracę z małymi elementami. Po złożeniu płatków układa się je na posmarowanej kleje ryżowym deseczce. Gdy klej ryżowy nieco zgęstnieje elementy przenosi się na papierowe bazy i układa pojedyncze kwiaty, a następnie kwiaty w całe bukiety. 

Często bukiet jest dodatkowo ozdobiony kaskadami płatków na sznurkach, nazywanymi shidare. Wzory z shidare to najbardziej rozpoznawalne, wręcz sztandarowe przykłady hana tsumami kanzashi i stanowią najpopularniejszą ozdobę do kimono wyrażającą gust i upodobania właścicielki. 


Kanzashi z kaskadami shidare

środa, 26 października 2016

Tsumami zaiku w Japonii

Tsumami zaiku to tradycyjne rękodzieło uprawiane od schyłku epoki Edo (1603 – 1868) aż do dziś i uważa się ozdoby wykonane ta techniką za niezbędny element tradycyjnego stroju Japonii - kimono.

Pierwsze wzmianki o ozdobach w formie żurawi i chryzantem wykonanych z niewielkich kawałków tkanin pochodzą z okresu Bunsei (1818 - 1830).  W tym okresie popularnym upięciem stał się kok nazywany shimada-mage, którego kształt umożliwiał wpięcie ozdób przy skroniach i po bokach głowy. 

Jedno z pierwszych przedstawień jedwabnych kanzashi 

Wcześniej ozdoby do włosów cieszyły się mniejszym uznaniem, bowiem kobiety nosiły fryzurę zwaną  taregami, czyli długie włosy związane luźno na plecach w koński ogon. Dopiero zmiana mody w okresie Edo przyczyniła się do spopularyzowania ozdób do włosów. W okresie Edo kobiety z gminu zaczęły czesać włosy w upięte koafiury (choć na konserwatywnym cesarskim dworze taregami nadal było wiodącym trendem). 

Ozdoby do włosów stały się z czasem główną ozdobą japońskich kobiet które nie lubiły biżuterii w europejskim stylu (bransolety, kolczyki, pierścienie etc). Duży wpływ na modę miały gejsze, które pojawiły się jako klasa zawodowa właśnie w tym okresie. Choć dziś geiko są postrzegane jako element tradycji i uznawane są za konserwatywne, w okresie swojej świetności często wyznaczały nowe ścieżki w modzie. Po więcej informacji na temat geiko zapraszam do lektury Women of the pleasure quarters Lizy Dalby.

Kobieta nosząca szylkretowe grzebienie

Obecnie tsumami kanzashi to sztandarowa ozdoba do stroju narodowego Japonii, kimono. Nosi się je w szczególności do furisode, niezmiernie ozdobnego kimono noszonego min. w trakcie ceremonii wejścia w dorosłość zwanej Seijin no Hi. Święto to zwiastuje ukończenie 20 roku życia. W trakcie przypadającego na drugi poniedziałek stycznia święcie (od 2000 roku jest to święto ruchome, wcześniej wypadało 15 stycznia) młodzi ludzie wracają do rodzinnych stron na uroczystości organizowane przez gminę i tego dnia można zauważyć na ulicach kolorowe niczym motyle młode kobiety w tradycyjnych strojach. Nieodłącznym elementem tego stroju są właśnie ozdoby fryzur wykonane w technice tsumami zaiku.

Seijin no Hi
Fot. 
http://zuco.org/


Obecnie większość osób parających się ta techniką to hobbyści-samouki i jedynie nieliczne osoby zostały przeszkolone przez uznanych mistrzów. Dziesięć lat temu, gdy technika ta była niemal nieznana w Europie, w Japonii żyło tylko pięciu formalnie rozpoznawanych mistrzów. Dziś sklepów gdzie sprzedaje się kanzashi jest bardzo wiele, w tym sklepy online jak Rakuten, ale jedynie nieliczne mogą poszczycić się wyrobami w pełny tradycyjnymi. Jednym z takich sklepów jest Oharibako w Kyoto, gdzie kanzashi jest jedynie częścią asortymentu, zaś sklepem całkowicie poświęconym kanzashi jest TSUMAMI-DO w Asakusabashi, dzielnicy Tokyo. 

Sklep Tsumami Do
Fot. http://tsumami-do.com/

poniedziałek, 19 października 2015

Maiko Kanzashi - Chryzantemy

Zrobiłam sobie którką przerwę w zleceniach, by zrobić maiko kanzashi które pokazała mi ostatnio Youandi. Proste, ale urocze kanzashi skłąda się z kolorowych chrzantem i jest noszoe przez średnie stażem maiko.
Miałam kilka problemów z nim: oryginał miał 16 płatków, ale ja wolę drobniejsze kanzashi więc zrobiłam z 12. To był pewien błąd, bowiem musialam przez to formować płatki na mokro by przypominały swój pierwowzór. Plus, materiały miały nieco inne gramatury, więc musiałam wziąć to pod uwagę.
Oczywiście samodzielnie farbowałam tkaniny, za wyjątkiem czerwonego. Uwielbiam samodzielnie fabrować tkaniny by pobawić się kolorami. Zielony jest bardziej miętowy, ale taki mi się podoba.
Nie znoszę za to fotografować kanzashi któe ma biel - na białym tle źle wychodzi, a kolorowe zabarwia mi dziwacznie zdjęcia.
Wciąż, całkiem nieźle wyszło, jak na taką przerwę. 
Chyba powinnam robić je częściej - brakuje mi tego